Poszukiwane nowe osoby do śpiewania!!!
, 6th lipiec 2009Chcieliśmy skierować gorącą prośbę do wszystkich, którzy mają ochotę z nami śpiewać. Wyjdźcie z ukrycia własnych wątpliwości i przyjdźcie po wakacjach na którąś z prób naszego chórku!..
Aktualna sytuacja personalna jest następująca: 12-14 osób w tym 2+1 mężczyzn. Brakuje nam basów i tenorów, także mężczyźni - odwagi! Oczywiście żeńskie głosy też mile widziane.
Aby nie było wątpliwości ustalmy parę faktów.
1. Znajomość nut nie jest konieczna do dołączenia do nas. Spotykamy wiele głosów w stylu “Oj chciałbym śpiewać ale się na nutach nie znam”. Owszem, jeżeli ktoś zna nuty, fakt ten pomaga w nauce, natomiast zważcie na to, iż jak zaczynaliśmy, to mało kto z nas znał te nieszczęsne nuty. Jeżeli nie znasz nut, po prostu opanowujesz materiał pamięciowo, a po drodze my Ciebie tych nutek pobieżnie uczymy - aby były Twoją pomocą w momentach niepewności.
2. Teksty typu “Ja się nie nadaję do nich, słyszałem ich - są za dobrzy” też proszę za okno wyrzucić. I nie chodzi o to że śpiewamy dobrze, bo śpiewamy prawdę mówiąc bardzo przeciętnie w porównaniu z innymi chórami, ale o to, iż te strachy są przesadzone. Nikt z nas nie jest profesjonalistą, jesteśmy chórem amatorskim. Nikt z nas nie ćwiczył śpiewu. Nikt z nas pewnie nie śpiewa poprawnie i zgodnie z prawidłami wokalistyki. Dopiero uwagi prowadzących i wspólna praca nad utworem pozwalają wyprowadzić brzmienie całego chóru akceptowalne dla ucha innych. Mało kiedy to brzmienie zależy od pojedynczej jednostki.
3. W naszym chórze jest po prostu… fajnie. Fajne jest to, że zbiera się jakaś garstka ludzi i robi coś fajnego razem. Jeżeli chciałbyś się udzielić we spólnym dziele razem z nami, zapraszamy! Czas przystosowania do nowych znajomych jest śmiesznie krótki. Mogą to potwierdzić poszczególne osoby ze składu, które dołączały w różnym czasie i de facto zostały.
4. Na początku jest ciężko. Ta zasada odnosi się chyba do każdej rzeczy która jest dla nas nowa - nie tylko śpiewania w chórze. Po prostu musisz się wdrożyć. Musisz: nadgonić naukę piosenek (często kilku naraz na jednej próbie), stosować się do wielu uwag od prowadzącego i starać się pamiętać o nich (dykcja, dynamika, czystość tonu, tempo itd. itp.). Ale nie martw się, nikt Cię “nie zje” jak nie będziesz w stanie sobie poradzić, często staramy się pomagać np. wysyłając empetrójki z głosami do ćwiczenia w domu, kolega lub koleżanka też pomoże w razie czego.
5. Nasz śpiew to posługa Ołtarza. Ten punkt powinien w zasadzie być najważniejszy. Co to oznacza? Przede wszystkim to, że masz okazję nie tylko brać z darów Mszy św. ale i kłaść na ołtarzu własny trud śpiewu i poświęconego czasu. Masz okazję przeżywać Ofiarę Mszy blisko Ołtarza, w skupieniu i wielkim poczuciu wspólnoty nie tylko z chórem, ale i z wiernymi. Masz okazję przyczyniać się do wzbudzania u bliźnich wiary. Masz okazję do ewangelizacji i apostolstwa muzyką.
Suma sumarum, masz czas 2 miesięcy na decyzję :-) Naprawdę warto.